w chojnicach - Piast futsal

Przejdź do treści

Menu główne:

aktualnosci
TABELA
W Chojnicach nie możemy liczyć, że mecz sam się wygra
ZAWODNICY
2017.03.11
W sobotę futsalowa drużyna Piasta rozegra trzeci z rzędu mecz na wyjeździe.

Tym razem gliwiczanie jadą do Chojnic, by zmierzyć się z Red Devils. Czerwone Diabły zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Biorąc pod uwagę fakt, że niebiesko-czerwoni w minionej kolejce wysoko pokonali szósty zespół Futsal Ekstraklasy  – Red Dragons 6:1, teraz powinno być jeszcze łatwiej.
– Nie zgadzam się z tym. Kto nie był na meczu w Pniewach, ten mógłby pomyśleć, ze zdemolowaliśmy Red Dragons, ale tak łatwo wcale nie było. W pierwszej połowie gospodarze stworzyli sobie więcej sytuacji, ale my mieliliśmy w  bramce Widucha. Po przerwie Pniewy zagrały trochę odważniej, odkryli się,  a my ich kontrowaliśmy i strzelaliśmy gole  – skończyło się na sześciu – tak opisuje przebieg  tamtego spotkania Sebastian Wiewióra.

Z powodu nadmiaru żółtych kartek w Chojnicach nie zagra Przemysław Dewucki. Po jego nieobecność trenerzy liczą na Maksyma Pautiaka. Młodzieżowy reprezentant Ukrainy  w meczu ze Smokami  strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty. Czy to oznacza, że rozegrał on najlepszy mecz w sezonie?
– Myślę, że się nie obrazi, jak powiem, że to nie był jego najlepszy występ nawet w tym sezonie. Grał już lepiej w innych spotkaniach, choć nie zdobył aż tylu goli.  Akurat w Pniewach znalazł się w takich sytuacjach, gdy mógł strzelać, a w tym dniu wszystko mu wpadało. Niewątpliwe jednak wyróżnił się i przyczynił się do tego, że trzy punkty przyjechały do Gliwic – ocenia swojego podopiecznego trener Piasta.

Gliwiczanie mają już na koncie 32 punkty i praktycznie pewni są gry w grupie mistrzowskiej. Czy sztab szkoleniowy nie obawia się, że  nastąpi teraz moment rozluźnienia?

– Absolutnie się tego nie obawiam  – stwierdza Wiewióra. – Dużo o tym rozmawiamy i dyskutujemy. W drużynie większość zawodników nigdy w swojej karierze tylu punktów w ekstraklasie nie zdobyła i nie byli tak wysoko w tabeli. Myślę, że teraz jeszcze podwójnie się mobilizują i to widać zarówno na treningach jak i na boisku. W zasadzie  my trenerzy nie musimy  nawet  specjalnie ich mobilizować, bo sami to robią. To dla nich też to  świetna okazja, by się pokazać, wypromować i zrobić dobry wynik –  zaznacza trener drużyny z Jasnej 31.
W poprzedniej kolejce, przedostatni w tabeli Euromaster Chrobry Głogów  sensacyjnie wygrał w Bielsku z niepokonanym do tej pory Rekordem. Można to potraktować jako ostrzeżenie, że Chojnice też w końcu muszą przełamać się i może się to stać w meczu z Piastem.

– Teoretycznie to my jesteśmy faworytem, na to zresztą wskazuje tabela czy wynik z pierwszego meczu. W tym sezonie jednak było więcej już  takich spotkań, gdzie faworyt zawiódł. Taka jest ta liga, czasem decydują detale, dyspozycja dnia. Bielsko  mogło się  chwalić najlepszą sportową jakością w tym sezonie, a poległo. Dlatego jadąc do Chojnic nie możemy wyjść na boisko i czekać, że mecz sam się wygra, bo wtedy może być powtórka z Bielska. To wciąż ciężki teren. Nie ma mowy więc o grze na pół gwizdka. Musimy do nich podejść jak byśmy grali z drużyną z czuba tabeli – podkreśla na koniec Sebastian Wiewióra.
11     Przemysław Dewucki
7       Taras Tarasovych
6       Michał Cygnarowski
6       Robert Satora
6       Tomasz Starowicz
SPONSORZY
                                                                                                                                                                                 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego